ParaPsycholog - 6 - www.uzdrowiciel.co

Przejdź do treści

Menu główne:

ParaPsycholog - 6

ParaPsycholog

RADY   PARAPSYCHOLOGA
Porady i rady, których udziela  Remigiusz Bisch
Strona  6

Tematy od  Strony 1  są ułożone alfabetycznie.

---

UWAGA:  NIE nadsyłać maili z prośbami o porady!  Porady możliwe wyłącznie podczas Wycieczek i Warsztatów!

 
*******
OPĘTANIE NA WZÓR ŚREDNIOWIECZA:


Pytanie:  - Jak rozpoznać szatana, diabła lub opętanego przez diabła?  - pyta pewien ortodoksyjny Katolik, nałogowy palacz.   
Odpowiedź:  - Hm, musisz przeczytać kilka tak wiekopomnych dzieł napisanych przez średniowiecznych schizofreników, jak "Młot na czarownice", które zostały niedawno wznowione po długich wiekach zapomnienia.  Pisze tam:  "szatan, dyjabeł pozostawia po sobie ostrą woń siarki, a szary dym co chwilę wydobywa mu się z ust" – napisano tak we wczesnym Średniowieczu jeszcze przed sprowadzeniem odurzającego, szatańskiego zielska, zwanego tytoń z Ameryki.  Oznacza to, że co drugi Polak jest dyjabłem, zaczadziałym sługą szatana, bo też mu się kopci z głowy na szaro i czuć odór siarki!  Można przypuszczać, że Neo-Inkwizycja może wkrótce usmażyć palaczy na stosach razem z czarownicami, więc radzę Ci czym prędzej rzucić palenie! :)

*******  

Pytanie:  - Czy pomaga Pan osobom opętanym przez szatana lub diabła?
Odpowiedź:   - To jest pytanie pod niewłaściwym adresem. To określenie przynależy do popularnej tutaj religii i jeśli Pan się w tej religii wychował, to tam powinien się Pan z tym problemem zwracać!
Podsumowanie:  Przypadki "opętania" zdarzają się na świecie, lecz 99% przypadków opisywanych przez ludzi religii i relacjonowanych na materiale filmowym z egzorcyzmowania, to zwyczajne przypadki tzw. osobowości dysocjacyjnej, czyli schizofrenii !  
Oglądałem w telewizji kilka relacji filmowych, przedstawiających egzorcyzmowanie w najbardziej znanych przypadkach opętania i ... rozbawiły mnie te widowiska, jak i naiwność komentatorów! :)

*******

Pytanie:  - Czy w Średniowieczu panowało zbiorowe zaćmienie umysłu?   
Odpowiedź:   -  Upłynie jeszcze wiele lat, zanim obłąkańcza ideologia, która zrodziła świętą, przeświętą inkwizycję zniknie z umysłów ludzkich, niczym zły sen!  

*******

Pytanie:  - Dlaczego w Średniowieczu nie było zwyczaju mycia się?  Dlaczego królowa angielska nawet w ubiegłym wieku szczyciła się tym, że kąpie się raz na rok?    
Odpowiedź:  - Wielu uważało i uważa nadal, że warstwa brudnego łoju zabezpiecza przed atakiem diabła i sił nieczystych! A może chodziło o to, że swój nie tyka swego! :)  Przykład oszołomstwa szedł oczywiście z góry. Celowo utrzymywano masy w ciemnocie.

*******

"OPĘTUJĄCE"  ŚREDNIOWIECZNE "inkuby" i "sukkuby":

Cytat z filmu "Seksmisja":  
- Sfiksowałyście baby, boście dawno chłopa nie miały! - krzyknął szowinistycznie i seksistowsko samiec podsądny w stronę członkiń Wielkiej Rady  Ligi Kobiet.
- A co to znaczy "mieć chłopa"? - zapytała młodsza członkini Wielkiej Rady swoją starszą towarzyszkę.
- "Mieć chłopa", to określenie z końca XX wieku, określające samca zatrudnionego jako służba domowa. - odpowiedziała starsza towarzyszka.
- Naturalizacja samców, to za mało!  Samcy stanowią zagrożenie!  Samców należy zlikwidować! - rozległy się liczne okrzyki na sali Wielkiej Rady.
- Samiec twój wróg!  Zlikwidować samce! - zawtórowały członkinie z innej strony sali obrad.

Nowa edycja filmu "Seksmisja", z nowym, szczęśliwym zakończeniem:
"Matka Przełożona nie była durna, ani naiwna! Jej bezpieczeństwa strzegła straż przyboczna złożona z zaufanych ochroniarek! Nigdy nie jechała windą do swojej posiadłości w ciemno! Zaufana grupa ochroniarek z dziecinną łatwością pojmała samców. Sekcja specjalna zawsze lojalna! Córka samca Paradyża, Jadwinia Paradyż, przystąpiła do operacji "rozbioru samców". Zasłużone członkinie Rady otrzymały nowe organy. Resztę przerobiono na wysokowartościowe białko do pigułek. Powrócił ład i porządek w kobiecym społeczeństwie! I żyły dłuuugo i szczęśliwie! Bez wrednych samców-psychopatów, bez narkomanów i pijaków, bez ciąż i defektów genetycznych, bez wojen, rzezi, głodu, AIDS, eboli, wrednych imigrantów-nachodźców!"  :)

-----

Zdaniem autora :  Niektóre kobiety fiksują, ale nie przez to, że dawno "chłopa nie miały", tylko przez to, że mają lub miały chłopa psychopatę i sadystę!  Po rozwodzie wreszcie odpoczywają od psychopatycznego chłopa ... i oglądają tasiemcowe seriale o miłości oraz czytają całymi dniami i nocami Roman(a)sidła!  Uciekają w nierealny świat romansów, zamiast czytać książki o psychoedukacji!  Nikt nie nauczył ich, gdy miały 18 latek, że lepiej w ogóle nie zakładać rodziny, niż wiązać się z samcem psychopatą, sadystą, pijakiem!  Nikt nie powiedział im, jak rozpoznawać i unikać toksycznych samców-psychopatów!  Później, po rozwodzie, nikt nie uświadomił poranionym emocjonalnie kobietom, że konieczna jest psychoedukacja i psychoterapia!
Matki bohaterek z "Seksmisji" też miały ten problem: nie umiały znaleźć sobie faceta, który nie byłby egoistą i psychopatą, bo nikt ich nie nauczył tej sztuki.  

*******

Pytanie:  - Panie, ratuj! Co robić!? - płacze 55-letnia kobieta - Przez pół roku przychodził do mnie w nocy jeden facet i gwałcił mnie, a od kilku miesięcy gwałci mnie też w dzień.  Wysysa energię i poniża. To znaczy nie widać go, ale wszystko, co robi czuję!     
Odpowiedź:  - Z Pani wibracji i AURY odczytuję, że żaden człowiek, ani duch Pani nie gwałci, tylko z Pani podświadomości wypływają utajone konflikty i urazy emocjonalne!  Musi Pani udać się do lekarza psychiatry i odbyć długą terapię u psychoterapeuty!  

*******  

Pytanie:  - Niech mi Pan powie, czy to Pan X z miasta Y przychodzi do mnie w dzień i w nocy, gwałci mnie i wysysa mi energię? - pyta 60-letnia znerwicowana kobieta po przejściach.    
Odpowiedź:  - Hm, przecież Pan X, nasz wspólny znajomy, (lat 40) sypia ze swoją żoną (lat 30) i ma żelazne alibi! :)   Koniecznie proszę udać się do psychoterapeuty, bo same leki, które Pani zażywa, to za mało!

*******  

Pytanie:  - Czy kobiety rzeczywiście gwałci szatan lub jakiś niewyżyty podróżnik astralny z Bliskiego Wschodu, Afryki?  - pytali znajomi, gdy wspomniałem o "gwałconych przez duchy" kobietach.  
Odpowiedź: -  Znam kilkadziesiąt takich przypadków i co ciekawe, wszystkie dotyczyły kobiet w przedziale wiekowym 55 do 65 lat i paru mężczyzn 60-letnich. Tylko jeden dotyczył kobiety w wieku 40 lat, lecz jej przeświadczenie, że gwałci ją jakiś facet powstało pod wpływem rozmowy telefonicznej z kobietą 60-letnią, „odwiedzaną” rzekomo przez tego samego  „gwałciciela”, posiadającego alibi.  
W większości przypadków były to niestety kobiety z utajoną schizofrenią. Rozmawiając z taką kobietą trudno byłoby nazywać rzecz po imieniu, bo i tak nic to nie pomoże, a rozmówczyni na pewno by się obraziła. Najgorsze w tym jest to, że chora nie wie, że jest chora.
Smutne stwierdzenie:  Niestety, przy obecnym stanie nauki nie ma lekarstwa na schizofrenię, są tylko leki tłumiące. Tymczasem w laboratoriach wydaje się miliardy na hodowanie nowych śmiercionośnych wirusów, zamiast kierować środki na opracowywanie lekarstw, które nie tylko leczą, ale i wyleczą ...
Wnioski:  Tylko w kilku przypadkach "gwałcone" kobiety były bez zaburzeń psychicznych.
Oto zabawny przykład kobiety zdrowej psychicznie, "gwałconej" przez oneironautyka, czyli sennego podróżnika astralnego:

Znajoma bioenergoterapeutka, wróżka, zadzwoniła z sanatorium, skarżąc się, że "molestuje" ją i "gwałci" astralnie, w nocy jakiś wyjątkowo uparty duch mężczyzny. Poradziłem jej, żeby dowiedziała się, kto miał ten pokój na poprzednim turnusie. W tym przypadku był to astalny podróżnik, który fizycznie był na poprzednim turnusie sanatoryjnym, mieszkał w tym samym pokoju i po każdym dancingu przyprowadzał do pokoju inną panienkę. Po powrocie do domu wracał astralnie do łóżka, w którym była ta kobieta, ... ale nie od razu.  Kobieta wdychając feromony faceta, który przez kilka tygodni spał w tym łóżku, zaczęła podświadomie fantazjować seksualnie i przyciągać  telepatycznie uwagę tego faceta, który okazał się silnym medialnie oneironautykiem. Kobieta z trudem, ale jednak wyznała, jak wyglądał przebieg tego "gwałcenia":
"Oneironautyk stanął przy łóżku kobiety i patrzył na nią; kobieta "rzekła mu", że może tam sobie stać, tylko żeby nie siadał na łóżku; oneironautyk "usiadł" na brzegu łóżka; kobieta "rzekła mu", że może tam sobie siedzieć, tylko żeby nie "wchodził"  pod kołdrę; oneironautyk "położył się" obok niej pod kołdrą; kobieta "rzekła mu", że może tu sobie leżeć, tylko żeby nie "kładł się" na niej;  oneironautyk za chwilę "położył się" na niej". Rozmowa z tą kobietą rozbawiła mnie, bo twierdziła, że była molestowana przez ducha, a tymczasem zachowywała się jak panienka, która na randce co chwila odpycha faceta, a za chwilę znowu go przyciąga i prowokuje do seksu, nie pozwalając mu odejść! :)
Podsumowując:  w prawie wszystkich przypadkach chodziło nie o jakiś atak z astralu, lecz o materializację własnych stłumionych negatywnych emocji i urazów psychicznych związanych ze sferą płciowości, które zwykle ujawniają się w postaci  wibracji w obrębie pierwszej czakry, drżeń mięśni pochwy lub skurczów przypominających ruchy frykcyjne. Tego typu doznania mogą być intensywniejsze, gdy dana kobieta wcześniej wykonywała jakieś ćwiczenia energetyczne i duchowe, a później uwsteczniła się duchowo, gdy w jej umyśle zagnieździły się negatywne myśli typu: żal, złość, nienawiść, zazdrość. Energia z wyższych czakramów cofa się wówczas do czakry płciowej i może wywoływać tego typu sensacje fizyczne. W średniowieczu szeroko opisywane były podobne zdarzenia, gdy rzekomo szatani i wszyscy diabli gwałcili i molestowali seksualnie całe żeńskie klasztory i nie pomagały żadne egzorcyzmy.
Trochę psychologii klinicznej:
Jeśli masz traumę i chociaż raz wykonałaś pełny relaks, mogłaś być zaskoczona, że drżą niektóre mięśnie, albo  rytmicznym skurczom  podlegają całe kończyny. To nie żaden demon, diabeł, szatan porusza wtedy mięśniami, jak pomyśli niejeden strachliwy, zabobonny człek.  Po prostu, w ten sposób rozładowują się wypływające z podświadomości „blokady” i wcale nie jest powiedziane, że rozładują się do końca, jeśli stale nie pracujesz nad sobą i nie przepracujesz dokładnie swojej traumy!  

*******

Pytanie:  - Czy wibracje w obrębie pierwszej czakry, drżenie mięśni pochwy i skurcze przypominające ruchy frykcyjne, np. podczas spaceru, są czymś złym i nienaturalnym?   
Odpowiedź:   -  Wszystko zależy od kontekstu. To, co u osoby świadomej i zrównoważonej jest czymś miłym i naturalnym, u osoby niezrównoważonej i niedoinformowanej będzie postrzegane jako atak złowrogich sił, atak złego maga lub szatana.
Młode kobiety często na samo wspomnienie upojnej nocy spędzonej z ukochanym odczuwają tego typu fizyczne doznania i jest to dla nich miłe. Takie kobiety nigdy nie pomyślą, że dzieje się to za sprawą demona, ale jeśli przydarzy się to zakonnicy, to zwali to na szatana.  Jeśli zaś zdarzy się to bogobojnej emerytce, albo bogobojnej emerytce, która ma siostrę zakonnicę, bardziej świętej od świętego, to na pewno zwali to na jakiegoś człeka, który się pierwszy na myśl nawinie. Jeśli taka emerytka pójdzie zapytać wróżki o faceta, który ją molestuje, to z pewnością otrzyma taką odpowiedź, jaką sobie w skrytości wymarzyła!   
Przez umysły ludzkie często przewijają się myślokształty wspomnień i większość tych wspomnień jest nieuświadomiona, lecz dla wprawnego jasnowidza są one widoczne jak na dłoni.  Wracając do wspomnień, często doznajesz przy tym fizycznych odczuć. Podobny mechanizm powoduje, że osoba wstydliwa rumieni się na twarzy, gdy ktoś ją zawstydzi. Koncentrowanie się na wspomnieniach (świadome lub nieświadome) często wywołuje doznania fizyczne, np. przyspieszony oddech, skurcze mięśni, damską erekcję, itp.  A tak w ogóle, to przeczytaj sobie psychologiczną książkę pt. „Płonący dom”, by dowiedzieć się, jakie figle może płatać mózg nawet zdrowemu na umyśle człowiekowi!  Wiele kobiet, szczególnie na emeryturze ogląda jeden po drugim tasiemcowe seriale o miłości i zaczytuje się w opowieściach, często erotycznych, o miłości. Wiele kobiet czyni to, by zagłuszyć np. problemy rodzinne, zamiast edukować się w psychologii i pozbywać się ograniczeń i urazów mentalnych!  Szczególnie takim kobietom mogą się przydarzać drżenia mięśni intymnych. Skoro tak się "naładują" tą erotyką, to energia seksualna może znajdować ujście w taki sposób! :)

*******  

Pytanie:  - W Średniowieczu opisywane były liczne przypadki opętania przez diabła, całe żeńskie klasztory padały ofiarą napaści szatana. Zakonnice były zbiorowo gwałcone w dzień i w nocy; wykonywały zbiorowe orgiastyczne tańce, itd.  Czy to prawda?    
Odpowiedź:  - Dla kronikarzy tych wydarzeń była to prawda, dla inkwizytorów dowód, że w pobliżu działają jakieś czarownice, które trzeba wytropić, przesłuchać i spalić! Współcześni nam badacze próbują tłumaczyć to epidemią chorób psychicznych, która była potęgowana występowaniem w żywności i wodzie wielu toksycznych związków, które mogą nasilać objawy choroby i wywoływać halucynacje. Powszechnie dodawano związków arsenu do farb ściennych, wodę przesyłano ołowianymi rurami, chleb często zawierał domieszki sporyszu, halucynogennego grzyba porastającego kłosy zbóż, a na dodatek ulicami miast w otwartych rynsztokach płynęły rozgrzane słońcem fekalia!

*******  

2011 rok. Kilka rozpaczliwych maili od 17-letniego chłopca, który stwierdził, że opętał go duch, gdy przeczytał w internecie artykuł pt. "Astralny seks", napisany przez lidera oneironautyki [podróże we śnie]. Zaprosił ducha do zabawy i zaczął się koszmar. Odtąd duch przychodzi codziennie i gwałci go, a odczucia są bardzo realne, połączone z polucją. Chłopiec boi się wychodzić z domu, bo na ulicy "duch" też go dopada i gwałci. Chłopiec wielokrotnie pisał maile o pomoc do tego oneironautyka i do kilkudziesięciu innych parapsychologów, ale mimo upływu wielu miesięcy, odpowiedzi od nikogo nie uzyskał żadnej, choć każdemu z nich oferował pieniądze za pomoc.

Podczas pobytu zagranicą nie odczytywałem maili. Po powrocie odebrałem telefon od tego desperata, ale nie odprawiłem go, tylko udzieliłem obszernej porady.  
Pytanie:
 -  Jak uwolnić się od tego ducha? Niech mi pan pomoże! Jest pan dla mnie ostatnią deską ratunku, bo kilkudziesięciu innych parapsychologów-uzdrowicieli nie chciało mi pomóc!! - prawie z płaczem żali się chłopiec.  
Odpowiedź:  -  Wsłuchałem się w Pana wibracje i stwierdzam, że nie jest Pan opętany przez żadnego ducha! Po prostu wyszły na wierzch stłumione konflikty wewnętrzne i urazy emocjonalne z dzieciństwa. Rozchwiana psychika i zaburzony układ hormonalny zaowocował takimi sensacjami. Potrzebna jest pomoc psychoterapeuty w poukładaniu emocji i pojęć! Jeśli rodziców na to stać, to proszę iść do psychologa. Jeśli boi się Pan wtajemniczać w to rodziców, to proszę iść do przychodni i porozmawiać z lekarzem, on w ramach ubezpieczalni skieruje Pana we właściwe ręce!
Podsumowanie:  podobna przypadłość, ale bez podejrzeń o atak duchów jest wbrew pozorom bardzo częsta. W obecnym rozseksualizowanym świecie jest multum małoletnich auto-erotomanów, którzy stale "ładują się" pornografią. Ten seksizm znajduje często ujście w wyżej opisany sposób. Poeta Julian Tuwim napisał: "Dzie(g)ci - niezaradni erotomani."  Jest jeszcze jedna rzecz, która wywołuje u małolatów syndrom polucjonizmu:  kwasy i prochy nazywane potocznie "dupalaczami". Dawniej rodzice przekładali rozrabiające dzie(g)ci przez kolano i tłukli laćkiem. Teraz już nie bije się "laćkiem", a małolaty same katują się "dupalaczem", a raczej "dupalaćkiem"! :)
Następne pytanie jest dobitnym przykładem "dupalaczowego", chorobowego polucjonizmu przechodzącego czasem w nasieniotok - to temat dla lekarzy klinicystów!

*******  

Pytanie:  -  Z moim pracownikiem (35 lat) coś dziwnego zaczeło się dziać! Przyjdź i popatrz na niego, czy nie jest opętany przez jakiegoś ducha! - żali się znajomy przedsiębiorca.
On nie chce podawać ręki na przywitanie i nie pozwala się poklepać po ramieniu! Parę dni temu, gdy siedział przy warsztacie, nachyliłem się nad nim, żeby sięgnąć po części na półce, a wtedy ten jak nie wrzaśnie, jak nie wyskoczy! Zaczął krzyczeć: "Czy wie Pan, co Pan narobił? Pan dotknął mojej duszy! Pan mnie skalał!  Niech Pan natychmiast zawiezie mnie do domu, bo ejakulowałem i muszę zmienić spodnie!"  W następne dni już uważałem, by go przypadniem nie dotknąć, ale kilka razy zdarzało się, że ktoś z przychodzących klientów dotknął go i znowu robił krzyk! Co robić?  
Odpowiedź:  -  Obejrzałem człeka i nie ma nic "przyczepionego", ani "podłączonego", ale ma zdewastowany mózg wieloletnim ćpaniem!  On ma niestabilną psychikę i przejściowe zaburzenia psychiczno-emocjonalne. To wszystko jest przyczyną jego nadpobudliwości. Za parę miesięcy wszystko powróci do normy, przynajmniej na jakiś czas! Wysłanie go do lekarza i psychologa byłoby dobrym pomysłem, bo za jakiś czas znowu mu się pogorszy i może mieć gorsze "odpały"!  

*******

POWER  FULL  MEN,  NADCZŁOWIEK:

Pytanie:  - Mój znajomy zrobił niedawno miesięczny kurs uzdrowicielstwa i twierdzi, że jego energia przekracza 4 miliony Biowisów, podczas gdy przeciętny człowiek ma tylko 100 jednostek!  Czy to może być prawda?  Czy on jest nadludziem?
Odpowiedź:  - Ho! Ho!  Nieźle się dowartościował! No to niech ten schorowany rencista zrzeknie się teraz renty, bo na pewno go ten "pałer" (ang: siła) uzdrowił!  Twój znajomy może teraz zarabiać miliony jako ORZEŁ!  Może się zaprzęgać do pługa zamiast ciężkiego traktora i w ciągu kilku dni zaorze wszystkie pola! Będzie mógł się chwalić: "Dzisiaj ORŁO mi się 500 ha, jutro też ORŁNIE mi się 500 ha!  Ha! Ha! Ha!  :)

*******

PEDERAŚCI,  BRUKI  i  WYSOKIE OBCASY:

Pytanie: - Dlaczego włodarze miast wszędzie montują średniowieczne bruki, na których kobiety ciągle łamią obcasy, ręce i nogi?! Gdyby 500 lat temu był dostępny asfalt, to nikt normalny by nie montował bruków, a oni cofają nas do Średniowiecza!

Odpowiedź:  - Włodarze miast montują bruki właśnie w trosce o kobiety, które uległy paranoicznej modzie, hipnotycznie zaszczepionej przez dyktatorów mody z Paryża!  

Znani dyktatorzy zwierzali się, że są "kopulującymi w odbyt inaczej", więc nienawidzą kobiet i kompletnie nie rozumieją ich potrzeb! Z powodu nienawiści lansują szpilki, które deformują kobietom kości. Jeden najbardziej znany dyktator chwalił się, że w poprzednim życiu był męską prostytutką króla Ludwika XIV i przez obcowanie, a raczej wypinanie się na króla został namaszczony na dyktatora mody! :)

Włodarze miast postanowili dopomóc kobietom w porzuceniu tego szkodliwego, zapieczonego w narodzie obyczaju!

******
PSI-WAMPIRY:

Rozmowa z  PSI-wampirem z Gdyni:
Dzwoni człowiek o wyraźnie wampirycznych i psychotycznych wibracjach.

Pytanie:
- Czy jest Pan uzdrowicielem?  Niech mi Pan prześle energię!  
Odpowiedź:   -  Niech Pan popracuje nad samym sobą, to się Pan sam uzdrowi.

Ciąg dalszy historii:  Za miesiąc, podczas Targów zauważam, że pojawił się ten człowiek, którego rozpoznałem po "wibracjach". Kręcił się szczególnie koło uzdrawiaczy, starając się "podłączać" do nich energetycznie, gdy byłi zajęci robieniem zabiegów. Gdy podszedł do mojej ekspozycji, usiłował "ciągnąć" energię od kilku klientów.
- Niech Pan nie udaje, że chce Pan coś kupić! Niech Pan odejdzie stąd! - krzyknąłem.
"Wampirek" zdziwiony tymi słowami spojrzał dziwnym wzrokiem i odszedł. Znajomi byli zaskoczeni moją reakcją i nie wierzyli, że to "psi-wampirek", na co mówię im:  - Jutro przyjdzie i zobaczycie sami, że to "wampirek" i schizofrenik!  
Nazajutrz było upalnie i duszno. Wszyscy chodzili w koszulkach i spodenkach. Pojawił się "wampirek", chodząc od stoiska do stoiska, starając się "ciągnąć energię".  
- Niech Pan nie udaje, że chce Pan coś kupić!  Przecież widać, że przychodzi Pan na targi w celach wampirycznych!  - mówię gromkim głosem.
Wampirek zaskoczony i rozbrojony tym, że ktoś go zdemaskował, podszedł i zaczął się zwierzać: - Owszem jeżdżę po Targach, szukam ludzi, którzy mają dużo dobrej energii i ciągnę ile się da. Najbardziej lubię podejść, gdy bioenergoterapeuta zaciąga zasłonkę i podłączać się do jego przekazu energii. Czuję się wtedy tak przyjemnie i błogo! Niektórzy jak mnie tylko widzą, to przepędzają, dlatego muszę jeździć po targach.
Podsumowanie:  Przekonywałem człowieka, że przecież wampiryzm jest naganny i zachęcałem, by zamiast wampirzyć na ludziach pobierał energię ze słońca i z jądra ziemi.
Skąd biorą się  psi-wampiry?  Większość ludzi w tej części świata ma postawę wampiryczną zaszczepianą przez środowisko od najmłodszych lat, czego przykładem jest powszechność jedzenia mięsa. Ludzie płaczą nad losem biednych piesków, a codziennie pożerają krowy, świnie, kozy, owce, kury, kaczki...  i siebie nawzajem "żywcem". Wspomniany wampirek zatracił poczucie jakichkolwiek wartości etycznych już w dzieciństwie. Rodzice kłócili się i bili, więc nie mogli przekazać dziecku zdrowych wzorców życiowych. Dziecko za kłótnie rodziców obwiniało same siebie, a gdy miało naście lat zaczęło same siebie za to karać, tnąc ciało nożem.  
Gdy tylko znajomi zobaczyli wampirka w krótkich spodniach i siatkowej podkoszulce, zrozumieli, o czym mówiłem poprzedniego dnia. Całe ciało wampirka (lat ok 30) było miejsce przy miejscu głęboko pociachane nożem. Wiele ran było świeżych, otwartych. To tylko przykład, z czego może w dzieciństwie powstawać schizofrenia paranoidalna. Wampirek podżerając na Targach energię bioenergoterapeucie i pacjentowi, czuł przy tym namiastkę opieki, bezpieczeństwa i czułego objęcia matczynego ramienia, którego w niemowlęctwie tylko przez chwilę zaznał, bo szybko tego uczucia zabrakło.  
Psi-wampiryzm jest rodzajem paranoi. Jest też przykładem stałego trwonienia energii własnej, jak i tej podżeranej stale od innych. Energii subtelnych, jak i materialnych, np. pieniędzy. To wynaturzenie polega na zaburzeniu zdrowych mechanizmów energetycznych, astralnych (emocjonalnych) i mentalnych. Przykładem wampiryzmu na dużą skalę są politycy, którzy zadłużają kraj na gigantyczne kwoty i rozgrabiają majątek narodowy dla swojej oligarchii i swojego plemienia!

*******

Pytanie:  -  Mój znajomy jest bardzo wścibski i "wahadłuje" nad zdjęciami różnych ludzi, nawet w gazetach i przy telewizorze, zawsze jednak pyta się wahadełka, czy może to czynić, a wahadełko mówi mu zawsze, że może. Czy to jest etyczne?
Odpowiedź:  - Twój znajomy jest typowym wampirkiem energetycznym i odnosi się to do wszystkich dziedzin jego życia! Jest zwyczajnym paranoikiem, który wszystko, nawet zasady etyczne tłumaczy sobie "na własne kopyto"! Powiedz mu, że za każdym razem powinien uzyskiwać pisemną zgodę badanych, w dwóch egzemplarzach!  :)

*******

Pytanie:  -  Jak bronić się przed  psi-wampirami?
Odpowiedź:  - Ha! Ha! To temat rzeka, a Ty chciałbyś się tego dowiedzieć za darmochę w ciągu pięciu minut? Przede wszystkim musisz się nauczyć odpowiedniej postawy życiowej, która uczy odrzucać pasożyty i rozpoznawać zamiary agresorów na różnych płaszczyznach!



********

Drodzy Czytelnicy!
Poradnictwo związane z problemami osobistymi, nieznanymi zjawiskami i zdrowiem jest możliwe wyłącznie podczas Wycieczek i Warsztatów!
Ten wymóg jest podyktowany brakiem możliwości przyjmowania co miesiąc setek tasiemcowych maili i telefonów od osób szukających porad!
 
*****

www.uzdrowiciel.co
Prawa autorskie zastrzeżone!

Zabrania się kopiowania i powielania
części lub całości tekstów
bez pisemnej zgody autorów!
All rights reserved!


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego